Na drodze ekspresowej S7 w Mierzawie doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęły cztery osoby. W zderzeniu busa z ciągnikiem życie straciło czterech mieszkańców województwa śląskiego, w tym dwaj mężczyźni z Mysłowic – 49-letni Sebastian oraz 51-letni Artur. Wśród ofiar byli również dwaj mieszkańcy Jaworzna.
Okoliczności tragedii
Do wypadku doszło 25 sierpnia, w poniedziałek. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez policję, samochód marki Renault, którym podróżowali mężczyźni, uderzył w ciągnik podczas manewru wyprzedzania. Ciągnik znajdował się na pasie awaryjnym. Następnie pojazd rozbił się o bariery energochłonne. Siła zderzenia była tak ogromna, że bus został całkowicie zniszczony, a pasażerowie nie mieli szans na przeżycie.
Mieszkańcy Mysłowic w żałobie
Ofiary wypadku to Sebastian i Artur z Mysłowic. Prezydent miasta, Dariusz Wojtowicz, pożegnał ich na portalach społecznościowych, wyrażając żal i współczucie dla rodzin zmarłych. W najbliższą sobotę odbędzie się uroczystość pożegnalna w ich intencji.
Strata dla społeczności
Śmierć tych dwóch mężczyzn to bolesna strata nie tylko dla ich rodzin, ale także dla całej społeczności Mysłowic. Byli oni znani jako oddani ojcowie i wartościowi członkowie swojej wspólnoty. Ich odejście pozostawiło pustkę, która długo będzie odczuwalna.
Pozostali poszkodowani
W wyniku tego samego wypadku zginęli również dwaj mieszkańcy Jaworzna – 44-letni przedsiębiorca oraz 24-latek. Z ustaleń nieoficjalnych wynika, że byli to ojczym i pasierb z Ciężkowic. Ta strata dotknęła ich rodziny oraz społeczność lokalną, która wyraziła swoje współczucie i wsparcie.
Rodzinom ofiar składamy najgłębsze wyrazy współczucia. Niech pamięć o zmarłych pozostanie żywa wśród bliskich i przyjaciół.