Pamięć o bohaterach 7. Kompanii Rezerwy Policji Państwowej w Jaworznie

W przededniu II wojny światowej, w latach 1936-1939, Jaworzno było miejscem stacjonowania 7. Kompanii Rezerwy Policji Państwowej. To tutaj funkcjonariusze tej jednostki zapisali swoje najchwalebniejsze karty w historii, broniąc granic Rzeczypospolitej przed agresją niemiecką we wrześniu 1939 roku. Wielu z nich zginęło lub trafiło do niewoli, stając się bohaterami tamtych dramatycznych dni.

Mobilizacja i Przygotowania

W połowie sierpnia 1939 roku, w obliczu rosnącego zagrożenia, 7. Kompania z Jaworzna oraz 4. z Herbów Starych zostały skierowane do pomocy Głównemu Komendantowi Wojewódzkiemu Policji Województwa Śląskiego. Ich zadaniem było wsparcie Straży Granicznej w ochronie polskich granic przed działaniami Freikorpsu, niemieckich oddziałów ochotniczych. Działalność dywersyjna Niemców nasilała się, wymuszając na polskich władzach podjęcie zdecydowanych kroków.

Akcje Rewizyjne i Przemieszczenie

W ramach szerokiej akcji policyjnej w połowie sierpnia dokonano licznych rewizji na Górnym Śląsku, zatrzymując setki osób podejrzanych o dywersję. 7. Kompania skierowana została do Rybnika, gdzie jej członkowie rozdzieleni zostali na różne posterunki przygraniczne. Takie rozproszenie uniemożliwiło użycie oddziału do większych operacji militarnych po rozpoczęciu niemieckiej inwazji. Dodatkowo, oddział został pozbawiony swoich pojazdów, które skierowano do Krakowa w celu utworzenia specjalnej jednostki do walki z dywersją.

Starcia na Granicy

Zgodnie z raportami podkomisarza Kaliksta Wyspiańskiego, oddziały niemieckie na pograniczu Górnego Śląska nie były tylko grupami dywersyjnymi, lecz dobrze uzbrojonymi jednostkami armii niemieckiej. Podczas ataków zginęło kilku polskich strażników granicznych, a brak obecności Wojska Polskiego na granicy sprawił, że odpowiedzialność za jej obronę spoczywała na funkcjonariuszach Straży Granicznej i Policji Państwowej. Do wybuchu wojny nie odnotowano akcji dywersyjnych w głębi Śląska, jednak siła niemieckiego uderzenia była tak znaczna, że już pierwszego dnia wojny Rybnik został zajęty, a Wehrmacht dotarł do polskich linii obrony w okolicach Wyr. W wyniku tych wydarzeń Armia „Kraków” podjęła decyzję o odwrocie z 2 na 3 września, co pozwoliło Niemcom na zajęcie większości miast polskiego Górnego Śląska do 4 września.

Bohaterska Obrona i Odwrót

Funkcjonariusze 7. Kompanii, rozproszeni na posterunkach granicznych w powiecie rybnickim, przyjęli na siebie pierwsze potężne uderzenie Wehrmachtu. Niemieckie siły, w tym 5. Dywizja Pancerna oraz 28. i 8. Dywizja Piechoty, wspierane przez Freikorps, zaatakowały ten obszar. Wczesnym rankiem 1 września, załoga posterunku w Wilczy Dolnej, dowodzona przez podkomisarza Wyspiańskiego, stoczyła walkę z przeważającymi siłami wroga. Pomimo liczebnej przewagi wroga, nieliczna grupa funkcjonariuszy zdołała się wycofać i dotrzeć do miejsca koncentracji Grupy Rezerwy Policji w Warszawie, która następnie przemieściła się do Łucka.

Trudny Marsz na Węgry

Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski 17 września, oddział wycofał się w kierunku Dubna i granicy węgierskiej, osłaniając polskie jednostki wycofujące się na Węgry przed wrogiem. 22 września Grupa Rezerwy przekroczyła granicę polsko-węgierską, gdzie została rozbrojona i internowana. Większość policjantów z 7. Kompanii poległa w walce lub trafiła do niemieckiej niewoli, a ich dalsze losy pozostają nieznane. Nigdy nie powrócili do Jaworzna, pozostawiając po sobie pamięć o bohaterskiej obronie kraju.

Źródło: Urząd Miejski w Jaworznie