W Rybniku do Sądu Okręgowego wpłynął akt oskarżenia dotyczący 13 osób, które są podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej odpowiedzialnej za oszustwa podatkowe i pranie pieniędzy. Straty dla Skarbu Państwa z tego procederu sięgają około 20 milionów złotych, a w sprawę zamieszane są spółki z Katowic, Gliwic oraz jedna firma z Jaworzna.
Prokuratura ustaliła, że w latach 2018–2022 sześć firm z branży IT wykorzystywało fałszywe faktury i fikcyjne firmy do prowadzenia nielegalnych działań. Dwie z tych firm miały swoje siedziby w Katowicach, trzy w Gliwicach, a jedna w Jaworznie. W sumie wystawiono ponad 4000 fałszywych faktur na kwotę przekraczającą 50 milionów złotych, które dotyczyły usług informatycznych, doradczych i szkoleniowych, nigdy faktycznie nie wykonanych.
Główne postacie i taktyki
Centralną postacią w tej siatce był 51-letni ekonomista, pełniący funkcję menedżera w jednej z firm. Dzięki swoim kontaktom zdobywał kontrakty na usługi informatyzacyjne w placówkach medycznych w całym kraju. W jego działaniach wspierał go 48-letni szwagier oraz prezesi firm informatycznych. Aby stworzyć wrażenie legalności, włączono również fikcyjnych podwykonawców.
Implikacje prawne
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił prokuraturze na wniesienie aktu oskarżenia przeciwko 13 osobom. Zarzuty postawione oskarżonym obejmują uczestnictwo w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie pieniędzy oraz fałszowanie dokumentów podatkowych. Każdemu z oskarżonych grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności.